No weather information available
Top

O Iranie na poważnie

Dlaczego ja tak bronię tego Islamu? Co za propagandę sieję filmami o Bliskim Wschodzie? Kto mi za to płaci i jaki mam w tym interes? 

Aktualne nastroje społeczne względem krajów muzułmańskich są zerojedynkowe. Albo jesteś z nami, albo jesteś z nimi. Taka Wyprawa Krzyżowa XXI wieku. Głównie w social mediach.

Pojadę do Iranu – nagram filmy o życiu zwykłych ludzi. Tak pomyślałam.

Nie da się zrobić filmu, napisać artykułu, w którym można powiedzieć coś dobrego, nie będąc nazwaną lewaczką. Wypadałoby przy każdej możliwej okazji podkreślać jak zły jest islam, nawet jeśli odcinek zupełnie nie o tym. A! I nie zapominajmy wspomnieć o imigrantach, których w Europie nie chcemy!

Kiedy mówię o tolerancyjnych ludziach z Iranu – usłyszę „Co Ty pieprzysz! Przecież tam nic nie można. Homoseksualistów się zabija, za muzykę metalową można pójść do więzienia. Jaka tolerancja!”.

Po dłuższej działalności w sieci jako Halo Turcja mam zaprawę w bojach publicznego poruszania tematów bliskowschodnich i wręcz faszystowskiego łapania mnie za słówka oraz wykorzystywania ich do argumentowania mojej „ewidentnej głupoty”.

Wrzuciłam wczoraj niniejszy film. I przypomniały mi się stare czasy 🙂

Mała lekcja słuchania ze zrozumieniem. Może komuś się przyda – nie trzeba się przyznawać.

(…)jest duże prawdopodobieństwo, że po dzisiejszym filmie będziecie mieć ochotę sprawdzić po ile są bilety do Iranu

Nie oznacza to, że jest to kraj mlekiem i miodem płynący, w którym poczujemy się jak w domu. Nie oznacza to, że teraz chcę tam mieszkać, bo tak mi tam dobrze. Nie oznacza to, że kocham islam i nienawidzę mojego kraju. Nie oznacza to również, że powinnam pojechać do Arabii Saudyjskiej (da się w ogóle pojechać do Arabii Saudyjskiej?).

Życie w Iranie jest ciężkie. Nie oznacza to, że to zły pomysł, by ten kraj odwiedzić.

Podróżnik to nie turysta. Nie szuka hotelu, w którym z drinkiem w dłoni będzie godzinami moczyć nogi w basenie. To również nie hipis w sandałach i z długą brodą. To ktoś, kto rzeczywiście jest ciekawy świata i rozumie, że wygodnie będzie mu prawdopodobnie tylko w Polsce. A ewentualna niewygoda – to też przygoda.

Podróżnik to też nie określenie nobilitujące. Turysta, podróżnik… Jako absolutna fanatyczka wszelkich ideologii poszerzających ludzką wolność i swobodę uważam, że co kto lubi! To tylko określenie, nienacechowany dla mnie opis.

Nie mam żadnego interesu w promowaniu Iranu jako kierunku turystycznego/podróżniczego. Nikogo nie namawiam. Podkreślam, że jest to kraj nie dla każdego. Ale byłam, widziałam, poznałam, zgłębiłam (na ile tylko mogłam), i starałam się pokazać go możliwie jak najbardziej sprawiedliwie i obiektywnie (choć jako człowiek odczuwam i czasem osobistą refleksją się podzielę, wierząc w inteligentnego widza, który również posiada własne). By wnioski widz wyciągnął sobie sam.

Do podróżowania mam pozytywne nastawienie (do życia również), unikam dramatyzowania, straszenia. Przestrzegam, jeśli trzeba. Szukam dróg, rozwiązań i możliwości. Nie przeszkód.

Nie ma takiej rzeczy na świecie, którą lubiłby każdy – podobnie jest z wyborem krajów na wakacje. Nie dam nikomu gwarancji, że będzie mu się podobać.

Staram się nie wdawać w polemikę z tymi, którzy ewidentnie wpadli do mnie się wyżyć. Ale krew burzy się we mnie, gdy jeden człowiek ocenia drugiego niesprawiedliwie i krzywdząco.

Przydługi wstęp ma rolę nie winnotłumaczeniową. Chcę uspokoić tych, którzy myślą, że mi smutno 🙂

O ludziach w Iranie będzie jeszcze film. Jestem pewna, że zakochacie się w Hamidzie, że nieufnie podejdziecie do wręcz przytłaczającej dobroci i gościnności Persów. Nieufnie, bo taka nasza polska natura. Ale nie uprzedzajmy faktów.

Do rzeczy!

Historię najnowszą Iranu metaforycznie obrazuje ten krótki film.

 

W roku 1979 oblicze Iranu zmieniło się drastycznie za sprawą Rewolucji Islamskiej. Jest to bardzo złożony temat z wielowarstwowym wątkiem polityczno-historycznym. Tym razem Wam odpuszczę 🙂

Przed 79 nie było kolorowo, ale kraj nie był izolowany i był uważany za świeckie, postępowe państwo na arenie międzynarodowej. Choć Persowie przywiązani byli do swoich islamskich tradycji mieli dużą wolność w kwestiach ubioru.

 

 

Oglądając zdjęcia z lat 70 (powyżej) można odnieść wrażenie, że żyło im się dobrze i „zachodnio”. Patrząc pobieżnie wielu myśli, że żyło się „normalnie”. A to nie jest prawdą. Rządy Mohammeda Rezy Pahlawiego były autorytarne. Istniała ostra cenzura, hulała propaganda, a aparat bezpieczeństwa mocno kontrolował każdy element życia politycznego i społecznego. Pahlawi chciał mocno zminimalizować rolę islamu. Lecz nie wystarczy to, by uznać go za postać pozytywną.

(ciągle kasuję i na nowo dodaję kolejne zdania, nie chcę Cię zanudzać Drogi Czytelniku więc temat kroję ile wlezie, by dać tylko mgliste wyobrażenie, konieczne dla zrozumienia dalszego meritum.  Pasjonaci historii – wiem, jesteście zażenowani)

Rewolucja Islamska przekształciła Iran z monarchii konstytucyjnej w republikę islamską, na którego czele stanął Najwyższy Prawnik Muzułmański – Chomeini. Prawo muzułmańskie zostało ludziom NARZUCONE.

Kraj islamski! – brzmi groźnie, prawda?

No powiem to wreszcie – kraj islamski ssie. Ale dla mnie ssie nie dlatego, że jest właśnie islamski. Uważam wszelkie mieszanie religii w politykę za szalone (patrz – Zaostrzenie prawa antyaborcyjnego w Polsce).

Iran to kraj, w którym istnieje kara śmierci, stosuje się tortury, alkohol jest nielegalny i jego używanie jest surowo karane. Do więzienia można trafić za niewłaściwe poglądy religijne, granie muzyki metalowej czy brak chusty na głowie. To nie jest kraj dobry do życia.

Gdyby się dobrze zastanowić to każdy obywatel zasługuje na chłostę. „Znajdzie się paragraf..”

Kiedy w filmach mówię o Persach – mam na myśli… ludzi. Nie reżim. Czy już czujecie do czego zmierzam?

Nie ludzie zmuszają Was do zaadoptowania się, do „respektowania ich zasad”. Nie trzeba nienawidzić wszystkich dookoła za to 🙂 To prawo Wam nakazuje. Prawo nie stworzone przez społeczeństwo.

Podróżując do Iranu jako WY, obywatele Europy, (o ile nie narozrabiacie) reżim na sobie odczujecie tylko w kilku aspektach:

  1. Kobieta nosi nakrycie głowy, ewentualnie czador – w miejscach kultu religijnego
  2. Nie wolno pić alkoholu i nie ma klubów nocnych
  3. Na plaży się nie rozbieramy.

Tyle!

Nie rozrabiając, czyli zachowując się normalnie i kulturalnie, tak jak odwiedzając inne kraje – w niczym innym na własnej skórze nie odczujecie wpływu islamskiej władzy na Wasz los.

Co więcej! Spotkacie naprawdę niesamowitych ludzi.

Jakimś cudem (szacun dla nich), w tym zgnębionym społeczeństwie, spotkałam najbardziej nowoczesnych, otwartych i tolerancyjnych ludzi. Ciekawych świata, bardzo inteligentnych, gościnnych i kulturalnych.

Choć Irańczycy są społeczeństwem stłamszonym mackami władzy – nie za wiele mają do powiedzenia. 6 lat temu napięcie społeczne sięgnęło zenitu i mieszkańcy Teheranu w kilkumilionowym tłumie wyszli na ulice. Skończyło się brutalnym stłumieniem protestów, masowymi aresztowaniami, tysiące ludzi straciło życie. STRACIŁO ŻYCIE.

Nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak trudno w takim kraju jest cokolwiek zmienić. Zebrać się na odwagę i postawić. Wierzcie mi – nie umiemy sobie tego wyobrazić. (chyba, że żyliśmy za PRL-u, to może trochę możemy)

Persowie nam zazdroszczą.

Zazdroszczą nie w sposób złośliwy. Każdy kto odwiedzi Iran prawdopodobnie zostanie zaczepiony na ulicy przez nieznajomego i powitany w kraju. Często zatroskany naszymi trudnościami związanymi z tutejszym prawem. Powiedzą Wam, że im przykro, że musimy zakrywać włosy. I zapytają o życie w Europie. Poczujecie, że tak naprawdę bardzo niewiele Was dzieli, bo oni jacyś tacy… mentalnie do nas podobni (choć serio, my też bylibyśmy tacy mili dla przyjezdnych?).

– Czy byłeś kiedyś w Europie? – aż prosi się by zapytać

– Nie, bardzo trudno jest nam dostać wizę.

Dla Persów wizyta cudzoziemca w ich domu/kraju to powiew wolności. Hamid po kilku dniach ze mną powiedział, że odpoczął. Ubolewają nad tym, że ich kraj nie jest turystyczny, i że są postrzegani jako zacofany muzułmański ciemnogród. Że ludzie boją się do nich przyjeżdżać, a oni tak lubią spędzać czas z innymi.

Dla mnie to bardzo smutne.

Persowie żyją w tej swojej codzienności. Nie szukają kłopotów, przestrzegają zasad, szukają przyjemności, POMAGAJĄ SOBIE. Przyjezdnych potraktują tak, by wyjeżdżając mieli poczucie, że spędzili niesamowity, dobry czas.

My też bywamy gościnni, ale… Kto nie był na Bliskim Wschodzie ten nie wie czym jest gościnność, bezinteresowność i dawanie od siebie tak wiele.

Dlatego tak bardzo bronię dobrej sławy poznanych tam ludzi, bo podając serce na dłoni – nie zasługują na zgaszenie w nim szluga.

Opowiem o tym w kolejnym filmie.

 

Komentarze

  • Nitay
    26 września 2016

    Obraz Iranu przed i w trakcie rewolucji islamskiej bardzo dobrze pokazuje film rysunkowy „Persepolis”. Polecam serdecznie 🙂

    • Kaja
      26 września 2016

      Owszem! Również polecam 🙂 Dzięki!

    • Deflandre
      27 września 2016

      Zgadzam się w 100%. Iranczycy nie zasługują na takie traktowanie. To bardzo gościnny i serdeczny naród. Nie jest to Arabia Saudyjska, z którą notabene mają „kose” (szyici vs. sunnici) i w której prawo szariatu obowiązuje w pełnej rozciągłości.
      Byłem, widziałem, zazdraszczam. Sam z pewnością wrócę do Iranu, jak tylko wrócę z Chin

  • Michalina
    26 września 2016

    Przeczytałam od dechy do dechy. Mimo,że nie podróżuje tak jak większość(toczę spokojne wiejskie życie)to za każdym razem gdy ktoś skrytykuje w mojej obecności ludzi odmiennych kultur, religii zaczynam dyskusję aby pokazać,że Ci ludzie są tacy jak my. Nie można się zamykać na innych. Życzę Ci kolejnych wspaniałych podróży, pomocnych ludzi spotkanych w drodze oraz dużo uśmiechu.

  • Marek
    26 września 2016

    Bardzo ciekawy tekst. Sam trochę podróżuję i wielokrotnie łapałem się na tym, że moje wyobrażenia o danym kraju, które bazowały o informacjach dostępnych powszechnie i promowanych przez media często mają się nijak do rzeczywistości. Tak było właśnie w przypadku Iranu, Turcji czy Izraela. Wierząc w to czym karmią nas media można by pomyśleć , że np. w Tel Avivie czy Jerozolimie nie da się żyć normalnie bo co chwilę gdzieś spadają rakiety albo wysadzają się zamachowcy samobójcy, a w Teheranie obetną nam głowe za bycie niewiernym. Tak nie jest i wydaje mi się, że istotne jest by wszelkie przekazy przyjmować z dużą rezerwą. Nie opierać swoich opinii o informacjach z tylko jednego źródła. Dopiero gdy zgłębimy temat, a najlepiej sami odwiedzimy dany kraj bądź poznamy ludzi pochodzących z danego kraju możemy wyrobić sobie opinię mającą poparcie w faktach i uwzględniającą szerszy kontekst i różne perspektywy. W dzisiejszym zglobalizowanym świecie pewne poglądy i opinie są nam narzucane i przez niekończące się powtarzanie utrwalane przez media w powszechnej świadomości. Bardzo często źródłem tej powszechnie obowiązującej wiedzy i opinii o świecie jest USA i kraje Europy zachodniej (głównie Brytyjczycy). Iran jest tego idealnym przykładem – Amerykanie i Brytyjczycy mieszali się w sprawy Iranu wielokrotnie na przestrzeni dziejów. W dodatku nie jak to zawsze twierdzą, żeby krzewić demokracje i wolność, ale głównie w celu obrony swoich interesów (np. koncesje na wydobycie ropy). Te ingerencje tak jak w przypadku Iraku skończył się tragicznie. Zamiast przyznać się do tego łatwiej jest im propagować opinie, że kraje jak Iran, które nie chcą się podporządkować wujowi Samowi są bee bo są inne i ogólnie są źródłem wszelkiego zła. Dodatkowo strasznie wkurza mnie generalizowanie i to niezależnie od tematu. Z założenia generalizując zawsze kogoś krzywdzimy… Nie ma złych narodów, krajów czy religii. Ludzie są różni i w każdym kraju czy pośród wyznawców każdej religii większość ludzi jest dobra i przyjaźnie nastawiona do świata i innych. Tylko niewielkie grupy ekstremistów, którym przez skrajność ich działań i poglądów łatwiej jest pozyskać uwagę tworzone są generaluzujące opinie w stylu wszyscy muzułmanie chcą mordować niewiernych i każdy muzułmanin to terrorysta albo każdy Polak to ultrakatol, pijak, złodziej, rasista, ksenofob i ogólnie burak.
    Te stwierdzenia są prawdziwie w niektórych, na szczęście nielicznych przypadkach. Myślę, że kluczem do zrozumieniu świata i innych jest otwartość. Nawet jeśli zostałem wychowany w innej kulturze i na co dzień robię pewne rzeczy inaczej nie powinienem zakładać, że ten mój światopogląd i sposób robienia rożnych rzeczy jest jedynym słusznym i jeśli ktoś robi coś bądź myśli inaczej to po prostu robi to źle…
    Dzięki podróżom można wiele się nauczyć i wydaje mi się, że gdyby Polacy podróżowali więcej (i nie chodzi mi o leżenie 2 tyg. przy basenie w jakimś kurorcie) to poziom otwartości na innych (w tym także rodaków) i dyskusji publicznej byłby zupełnie inny. Czego Wam i sobie życzę! Kaja czekam na kolejne filmy i wpisy 🙂 Nie daj się haterom! ‚… haters gonna hate…’ 😉 i zarażaj jak najwięcej ludzi swoim pozytywnym podejściem do życia! Ale się rozpisałem, ale może komuś starczy cieprliwości i dobrnie do końca… 😛 😀

    • Kaja
      26 września 2016

      Marku. Jejku, chciałabym tak ładnie i precyzyjnie pisać, jak Ty.
      Lepiej bym tego nie ujęła. Mnie też wkurza generalizowanie, uprzedzenia, lenistwo w poznawaniu tematu i uparte potrzeby wyrażania własnej, nie podpartej niczym, opinii. Ja jednak wierzę, że znaczna większość ludzi jest dobra, mądra, rozumna – a wrzeszczą tylko frustraci. Zupełnie jak Ci radykałowie i niegryzące psy.

      Fajnie, że podzieliłeś się przemyśleniami. Dzięki!

      • Marek
        27 września 2016

        Kaja, dziękuję za miłe słowa. Powiem Ci, że normalnie się nie wypowiadam i nie komentuję. Zazwyczaj jestem tylko cichym i wycofanym obserwatorem otaczającej mnie rzeczywistości. Widząc Twoją odwagę i upór w podejmowaniu trudnych tematów, wręcz bezgraniczną cierpliwość oraz styl w jakim to robisz nie mogłem się powtrzymać i nie dodać swoich pięciu groszy 🙂

        Masz już jakieś plany jeśli chodzi o przyszłe podróże?
        Jeśli mogę coś zasugerować to polecałbym Izrael i Rosję. Obydwa kraje bardzo ciekawe i w pewien sposób błędnie odbieranie przez wielu podobnie jak Iran czy Turcja.
        Petersburg jest pięknym, wręcz magicznym miastem i pełnym bardzo interesujących ludzi (rodzinne miasto Władimira Putina 😉 ).
        Natomiast Izrael mimo, że nie brak w nim cudownych ludzi pozwala po części zrozumieć skąd się bierze islamski ekstremizm. Można zobaczyć jak niektórzy nadużywają swojej pozycji i na każdym kroku uprzykrzają życie i upokarzają Palestyńczyków. Pomaga zrozumieć, że świat nie jest czarno-biały. Jednocześnie Rosja i Izrael to idealne przykłady tego, że polityka i oficjalne stanowisko danego kraju czy relacje z innymi to jedno, a normalni ludzie i codzienność to coś zupełnie odmiennego.

      • Hanna
        13 kwietnia 2018

        Bardzo fajne opowiadanie?
        Jednak nie mogę się do końca zgodzić z tym wykorzystywaniem przez wujka Samma!!
        Przedewszystkim gdyby nie inwestycje z USA i innych krajów w krajach bliskiego wschodu to by do dzisiaj wsxyscy żyli jak bedeuinowie!!! To ze sa zasoby ropy to jeszcze nie dowód ze kraj będzie się rozwijał ekonomicznie. To sa miliardy nakładów na wydobycia i ktoś to musiał sfinansować, wiec trudno żeby USA i inne kraje robiły to zadarmo. A jak były umowy podpisane to już inna sprawa. Kiedyś często mówiono jak to USA nas wyrolowali z zakupem samolotów i ofsetami. Ja się nigdy nie zgodzę z taka opinia ponieważ sa negocjacje i zawsze jedna strona stara się zrobić lepszy interes dla siebie wiec od tego sa negocjacje. Ale jeśli wchodzi łapówka w grę i transakcja nie korzystna dla polski to czyja wina???? USA czy tego co wziął w łapę???

    • Hanna
      13 kwietnia 2018

      Jesli nie podrozujesz to Skad wiesz jacy sa tam ludzie??? A twierdzenie ze sa tacy jak my to chodzi tobie o to ze maja ręce i nogi??? Pomieszkaj w różnych krajach a później się wstawiaj w obronie.

  • Skylar
    27 września 2016

    „Kto nie był na Bliskim Wschodzie ten nie wie czym jest gościnność, bezinteresowność i dawanie od siebie tak wiele.” – ja przeżyłam to samo, dlatego też będę to zawsze uparcie tłumaczyć. Zresztą podobna sytuacja jest teraz z Turcją. Warto tłumaczyć, przynajmniej próbować. Dobrze, że to robisz.
    I po Twoich ostrzeżeniach spodziewałam się że tekst będzie dłuższy, a tu proszę, już koniec 😉

  • Grzegorz
    28 września 2016

    „Jako absolutna fanatyczka wszelkich ideologii poszerzających ludzką wolność i swobodę uważam, że co kto lubi!”
    Czy możesz rozwinąć, co to za ideologie?
    Pozdrawiam

    • Kaja
      28 września 2016

      Cześć Grzegorz.
      Żadne konkretne, może źle dobrałam słowo „ideologie”. W połączeniu z „fanatyczką” brzmi jakbym co najmniej w jakieś partii była i wojowała w pochodach.
      To bardziej idee. Wszystkie pomysły i inicjatywy, które pozwalają ludziom decydować o własnym życiu, z jednoczesnym respektowaniem tego prawa dla innych ludzi. Tolerancja, wolność wyznaniowa, świeckość państwa, pacyfizm, racjonalizm światopoglądowy, liberalizm… i inne, zależy od tematu – taka utopia a la Miss Świata 😛

      • Grzegorz
        1 października 2016

        No, jednak jakieś ideologie wymieniłaś 😀
        Dzięki za odpowiedź, byłem po prostu ciekaw.

    • Hanna
      13 kwietnia 2018

      Wszystkie biedne kraje maja bardzo gościnnych obywateli. Mysle ze to jest normalne i każdy o tym wie!!! Ludzie którzy całymi dniami nic nie robią bo tak naprawde poza przyroda nie ma nic to dla nich turyści sa atrakcja i sa mili!! Mieszkam w kotle międzynarodowym i naprawdę nie czuje potrzeby zwiedzania krajów 3 go świata.

      • Marta
        17 kwietnia 2018

        Haniu, to nie zwiedzaj, nie interesuj sie. Mieszkaj w tym „kotle miedzynarodowym” i niech bedzie ci milo i przyjemnie:)
        Piszesz w agresywnym tonie bardzo i w sumie nie wiadomo o co Ci chodzi.

  • Ola
    16 października 2016

    Mam koleżankę Irankę, piękna kobieta, niestety przeniosła się do Turcji z mało przyjemnych przyczyn. Marzę o podróży do Iranu już od kilku lat 🙂 Gruzja na tej samej pozycji 😛

  • Zuzanna
    5 marca 2017

    Właśnie niedawno odkryłam Twojego bloga i vloga i bardzo mi się podobają Twoje materiały. Trochę żałuję, że bardziej nie zaszalałaś ze szczegółowym opisem irańskiej historii i tego całego skomplikowania. To jest historia, którą warto opowiadać, mimo że ci hejterzy, którzy najbardziej powinni ją poznać, pewnie nie są w stanie skupić uwagi na tekście pisanym dłuższym niż status na FB.
    War

  • Gosia
    21 marca 2017

    Jestes moim odkryciem YT roku 2016! A teraz zakochalam sie w Twoim blogu. Uwielbiam Twoja inteligencje, dobra energie i otwartosc na swiat.
    YT polecill mi Twoje filmy o Iranie. Obejrzalam i przepadlam! Sama bylam w Iranie dwa razy i z pewnoscia wroce tam jeszcze wiele razy. Wspaniale miejsce, wspaniali ludzie, cudowne jedzenie. Pozdrawiam Cie serdecznie!

  • Sztuka Retuszu
    15 czerwca 2017

    Masz całkowitą rację i słusznie, że podkreślasz, iż mówisz przede wszystkim o ludziach – to nie oni stworzyli prawo, które tłamsi ich na każdym kroku, a ewentualne próby zmian (czyt. protesty) kończyły się krwawo i pewnie jeszcze długo będą się tak kończyły. To, co piszesz, jest bardzo mądre i choć tych, którzy uważają, że mówienie o dobrych ludziach jest złe, jeśli ludzie ci są muzułmanami, i tak słowa te nie przekonają, to mnie one bardzo cieszą. Rzadko można trafić na tak ludzkie i tak zdroworozsądkowe podejście.
    I za to chciałabym Ci podziękować, jakkolwiek melodramatycznie to nie zabrzmi 😉

  • Kasia
    5 grudnia 2017

    Niestety, to prawda, że panowanie ostatniego szacha okazało się tragiczne w skutkach dla Irańczyków nie tylko ze względu na działalność Sawaku, ale także z powodu rosnącego zacofania kraju. Był to czas, kiedy w Iranie zaczęto na dużą skalę eksploatować ropę naftową, ale o ile leżąca po drugiej stronie Zatoki Arabia Saudyjska zrobiła użytek z petrodolarów, o tyle Iran popadał w ruinę. Rządy szacha były wyjątkowo nieudolne pod tym względem. Niestety, kiedy bieda zagląda ludziom w oczy, często łapią się tego, co daje im inną nadzieję. Dlatego np. obalono monarchię w Afganistanie, który potem przeszedł w ręce islamistów (zaliczając po drodze najazd sowiecki) i dlatego też zdetronizowano szacha, oddając jego władzę ajatollahom. Jak sądzisz, czy sąsiad Iranu z drugiej strony Zatoki za kilkanaście, dwadzieścia lat doczeka się tego samego? Co prawda sytuacja gospodarcza jest tam znacznie inna, ale fundamentalistom islamskim mocno przeszkadza wystawne życie tak licznej przecież rodziny królewskiej.

    Nie zgodzę się tego w kwestii nakrycia głowy, gdyż uważam, że wszystko jest w porządku, jeśli dzieje się z własnej woli. Złe jest zmuszanie kobiet do nakrywania głowy, ale równie złe jest krytykowanie tych, które z własnego wyboru to robią. Sama chętnie założyłabym hidżab, choć nie jestem muzułmanką. I nie, moja deklaracja nie jest kontrowersyjna. Chodzi mi o zwykły, raczej kolorowy ubiór bez zakrywania twarzy. Wgłębiałam się trochę w nauki islamu, jako zainteresowana Bliskim Wschodem, i wiem, że muzułmanie powinni postępować zgodnie z naukami Muhammada i jego rodziny. A żony proroka islamu po objawieniu pewnych wersetów Koranu zakryły twarze i, według opisu ówczesnych uczonych, wyglądem przypominały wrony, co znaczy, że kolorem ich strojów była czerń. Innymi słowy, najbliższa sunnie (tradycji muzułmańskiej) jest odzież kobiet z Arabii Saudyjskiej, choć też niezupełnie, ale nie chcę się tu wdawać w szczegóły. 😉 W każdym razie nie zgadzam się z tym, że samo noszenie hidżabu jest złe. Bo nie jest. Źle jest, gdy ktoś to narzuca.

    Wracając jeszcze do Iranu, rozmawiałam kiedyś z autorem pewnej książki o wojnie w Syrii i zapytany o to, czy Iranowi grozi to, co Syrii, odparł, że Irańczykom nie jest aż tak źle w tym systemie, by chcieli od razu to zmieniać. Ale nie było wiele czasu an rozmowę, więc taki skrót myślowy trzeba pewnie potraktować z dystansem. I być może nie można porównywać Iranu do Syrii.

    Polecam też przeczytać „Szachinszacha” Kapuścińskiego. 🙂

  • KacperZet
    27 lutego 2018

    Dopiero dziś odkryłem Twój kanał na YouTube oraz bloga i muszę przyznać, że jestem zachwycony. Zgadzam się z twoim podejściem do kwestii Iranu, myślę że to, że ludzie z zagranicy będą przyjeżdżać do takich państw, pomoże je zmienić i właśnie przyniesie trochę radości dla tamtejszych ludzi. Wiedza Polaków czy też Europejczyków na temat Iranu jest faktycznie niska a przypisywane mu zasady i prawa często dotyczą Arabii Saudyjskiej. Prawdę mówiąc smutne jest to, że za cenę ropy i gazu, kraje zachodu zdecydowały się wspierać politycznie reżim dużo gorszy i bardziej „nienormalny” od tego Irańskiego. A na koniec prawdę mówiąc nie wiem jaki jest Twój stosunek do gejów czy osób LGBT jako ogółu (chociaż wnioskując po twojej otwartości na inne sprawy pewnie pozytywny 😉 ), sam jestem gejem i tak, wiem że w Iranie ludzi takich jak ja może czekać stryczek a mimo to pojechałbym tam i odwiedził ten kraj, i nie za bardzo rozumiem krytyki wobec ludzi którzy tam pojechali. Pozdrawiam 😀

    • Hanna
      13 kwietnia 2018

      Hmmm kapusta z grochem!!! Jeszcze masz dużo do poczytania. Najlepiej jeśli byś się wprowadziła do Iranu i tam powiedziała. Szach nieudolnie rządził krajem to twoje zdanie. Wzgledy religijne wzięły górę i Irańczycy nie byli przygotowani do postępu i zmian gospodarczych. Szach chciał wprowadzić kraj w 21 wiek ale z radykalami się nie dało. Był zbyt mieki i sam na siebie sprowadził nie szczęście ksztalcac za darmo wszystkich kto chciał poza granicami kraju. A chomeiniego w odpowiednim momecie powinien zamknąć. Pozatym jedna manipulacja z ropa i w ciągu tygodnia ekonomia padła! Za dużo inwestycji na raz i liczenie tylko na petrodolary kiepski pomysł. A historie ciekawa to maja wszystkie kraje!!!

  • Karina
    13 czerwca 2018

    Nie bede dublowac, tego co juz napisano czy powiedziano, podkresle tylko, ze identyfikuje sie z Twoim widzeniem i stylem poznawaniem swiata i ludzi, Kaju 🙂
    Pragne tylko dorzucic taka mysl, ze zawsze zastanawia mnie to uporczywe niezrozumienie – ze strony wielu rodakow – sytuacji takich, jakie maja miejsce np. w Iranie. Przeciez i my Polacy zylismy kiedys w panstwie komunistycznym. Czy wszyscy, z automatu, byli komunistami i nienawidzili „innych”? Nie. Czy wszyscy chcieli zwyciezac „brudny kapitalizm”? Nie. Czy gardzilismy tym co zachodnie, bez wyjatku i zastanowienia? Nie……. a teraz sami tak latwo idzemy na skroty myslowe i operujemy latwymi uogolnieniami czy stereotypami. Smutne to…

zostaw komentarz

LUBISZ MÓJ BLOG?

Możesz objąć kanał Globstory patronatem.

Dzięki!

@globstory

Follow Me