No weather information available
Top

Lajfstajl #4 – Gadający dron i muzyka z Gruzji

Kolejna porcja różnych różności, tudzież „co można zrobić ze swoim życiem czasem”. Zachęcam Ciebie Czytelniku do dzielenia się w komentarzach własnymi perełkami, wszak otchłań sieci świata wirtualnego jest mętna i wyławiać coraz ciężej.

 

Książka

Nie mam ostatnio czasu na książki i wciąż zalegają mi jakieś egzemplarze, których nawet nie otworzyłam. Kurz okrywa moje „Pratchetty” i inne nierealne światy, a do priorytetów lądują pozycje użyteczne i doszkalające globstorowo. Nie czytam przewodników, bo to wiedza, którą można nabyć szybciej w Internecie, i dawno już nie zwiedzałam miejsc turystycznie. Np. w takim Iranie – nie byłam w najważniejszych lokacjach wcale.

By opowiadać Wam o innych kulturach, mając stosunkowo mało czasu na poznanie ich łopatologiczne – dokształcam się przed podróżą poprzez reportaże, tudzież książki obyczajowe, wspomnienia i zapiski – by wiedzieć, czego szukać i co posprawdzać. Bardzo polecam takie nastawienie, chwalę sobie.

Przed Gruzją przeczytałam:

„Toast za przodków”Wojciech Górecki

toast za przodków

To reportaż rysujący nam obraz wszystkich kaukaskich krajów: Armenii, Gruzjii i Azerbejdżanu, lektura również dla tych, którzy nie planują wypadu w tamte strony, a chcą po prostu poszerzyć horyzonty (choć chęć wypadu pewnie się po drodze pojawi). Bo mentalność Kaukazów pełna jest wtf-aków, a takie punkty widzenia warto studiować. To dzięki tej książce wiedziałam jak zachować się przy stole, mogłam przygotować się psychicznie na ewentualność pojawienia się toastu za Stalina, zrozumieć, że nie warto klasyfikować Gruzji jako kraj europejski lub azjatycki, bo oni sami nie do końca wiedzą, gdzie są.

Jeśli ktoś jednak życzy sobie czytać literaturę heheszkową lub odwrotnie – belerystykę – reportaży nie polecam. Bo to suche fakty.

 

Youtube

Kanały będą tym razem 2. Ostatnio bardzo dużo odkrywam na Youtubie i wbrew temu, że niektórzy wciąż głoszą opinię dziadostwa – polski Youtube rulez! Mamy TAKIE talenty, taki rozpęd i taką pasję, że hej!

1. Gdzie Bądź – polski kanał podróżniczy, w którym zakochałam się od pierwszego wejrzenia. Bohaterów jest trzech: Pioter, Zońka i Dżonson, i wierzcie mi – nie jest łatwo:

  • Prowadzić story z sensem i angażować widzów, gdy bohaterów jest 3 (zobaczcie, że łatwiej utożsamiać się zawsze z jednym prowadzącym, a inni często rozwarstwiają akcję)
  • Stworzyć narrację przedmiotów nieożywionych
  • Mieć takie poczucie humoru jak ten koleś.

Są skazani na sukces! Wchodzić i subować, aby móc kiedyś powiedzieć, że subowało się to jeszcze, zanim było modne!

 

2. Book Reviews by Anita

Wkurza mnie ta laska strasznie! Bo ja naprawdę nie mam kiedy czytać i się denerwuję, a ona mówi tak, że mnie kusi i nęci. To jedyny kanał książkowy, jaki subuję, a robię to nie z powodu naszego wspólnego gustu literackiego, a z powodu Anity właśnie. I fajnie, że nie mamy tego samego gustu, bo czasem poleca coś, po co bym sama nawet ręki nie wyciągnęła, i to byłby błąd. Są recenzje i dla nastolatków, i dla starszych, trudne do przełknięcia tomy i proste lekkie historie na odmóżdżenie. Dla umiarkowanego czytacza – idealny miks wszystkiego.

I Anita chyba nie ma szkieł w okularach (poza tym filmem poniżej). Ale nie szkodzi 🙂 Przesympatyczna dziewczyna, z fajną energią. Me love!

 

Muzyka

Przywlokłam z Gruzji 2 piosenki, które zagościły na mojej playliście telefonowej, chociaż i jedna, i druga są przyjemne dla oka 🙂 Obie pojawiły się w filmach z serii gruzińskiej.

 

Komentarze

  • Sandra
    27 stycznia 2017

    Uwielbiam gruzińską muzykę 🙂 Polecam szczególnie zespół 33ა i Niaza Diasamidze! Magia!

    • Maciej Wagner
      28 stycznia 2017

      Tak apropos Gruzji, bardzo, bardzo polecam film Mandarynki. Wzruszający, pokazuje mentalność ludzi Kaukazu.

  • ula
    28 stycznia 2017

    Dobry wpis 🙂 napewno skorzystam :*

  • Busolaher
    28 stycznia 2017

    Ooo, „Welcome to Racha”. Słuchałem tego kilka lat temu, a teraz mi przypominasz o tej piosence 😀 Gruziński jest dość ciężkim do słuchania językiem (tak jak polski 😀 ), ale mi to nie przeszkadza,lubię tego typu smaczki. Pozdrawiam.

  • bielonovy
    26 lutego 2017

    Kavkasiuri balada to dzwonek w moim telefonie. Fajnie, że ci się spodobała.

  • Anna
    27 lutego 2017

    Dzięki za Bani Rachuli!!! Od miesiąca nie opuszcza mojej plejlisty :))
    Skoro zachęcasz, to dzielę się moimi ostatnimi zauroczeniami:
    w tematyce gruzińskiej – pewnie słyszałaś o tym miejscu: https://youtu.be/297x0f4zXV8 a jeśli nie, to powinnaś 😉
    muzyka: Nadishana – multi-instrumentalista uprawiający tzw. world fusion, dla mnie kosmos! np. tu: https://youtu.be/orbCZooMvQs
    książki: Max Cegielski „Oko świata. Od Konstantynopola do Stambułu” – „Masalą” mnie nie przekonał, ale „Oko” udało mu się zdecydowanie. Z tematyki tureckiej gorąco polecam też „Birds without wings” Louisa de Bernieresa (chyba nie ma tego po polsku).
    http://www.peron4.pl – świetny portal o odpowiedzialnym podróżowaniu
    Przyjemności! 🙂

zostaw komentarz

LUBISZ MÓJ BLOG?

Możesz objąć kanał Globstory patronatem.

Dzięki!

@globstory

Follow Me