No weather information available
Top

Lajfstajl #2 – Wilki i superkobiety

Jeśli jakimś cudem dokonaliście niemożliwego i w Internecie przyszło Wam się NUDZIĆ… ulżę Wam, mam nadzieję.

Ja nie wiem w co ręce włożyć – tyle do zrobienia. Ostatnie 2 tygodnie spędziłam planując wypad do Portugalii, będąc w Portugalii oraz wracając z Portugalii i montując pierwsze filmy z serii. Przygotowuję się również do kolejnej wyprawy – kampanii wrześniowej, prawdopodobnie najważniejszej i najciekawszej podróży w tym roku. Jestem szalenie podekscytowana i trochę zestresowana, bo kierunek jest trudny. Niekoniecznie w kontekście trudów samej podróży, a możliwościami robienia video. Z tajemniczym uśmiechem zmieniam temat na ten, po który tu wszyscy przyszli.

 

Książka

Żyjący z wilkami – Shaun Ellis & Penny Junor (Wydawnictwo W.A.B.)

Wybierając książki – robię to bardzo ostrożnie. Wszyscy podróżujący tylko z bagażem podręcznym kiwają teraz głową ze zrozumieniem. Bardzo znaczne ograniczenie ciuszków i szmineczek w walizce powala mi na upchnięcie w niej od od 2 do 4 książek (nie – nie posiadam kindla). Wybieram zazwyczaj 1-2 pewniaki – książki, które na pewno warto kupić. Reszta to przygoda i ryzyko.

Takim ryzykiem była niniejsza pozycja. Wynik? Kaja – Fortuna: 1:0.

22

Shaun Ellis to prosty „facet bez szkoły”, z wcale nie gołębim sercem, czy inną uroczą cechą, która rekompensuje jego braki intelektualne – a ta książka to jego historia. Nie jest pisarzem, dlatego pomogła mu Penny Junor, angielska dziennikarka.

Nie ma tu ani jednej linijki tekstu, która chociaż leżała obok literatury pięknej, a książka ta nie posiada żadnej literackiej wartości. Ale to nic, bo biorąc pod uwagę profil głównego bohatera – nie mogła być inna, by była tak szczera i niosła wiarygodnie tak fajną treść.

Mężczyzna kocha wilki. Kocha je bardziej niż ludzi i robi wszystko (naprawdę Stary, szacun za to!), by je bliżej poznać. Jakkolwiek głupio to zabrzmi – staje się jednym z nich. Szczegółowo dzieli się wynikami swoich obserwacji dotyczącymi usposobienia wilków, języka, którym się posługują, reguł panujących w watasze… I choć prawdopodobnie wilka nigdy nie spotkam – po przeczytaniu tej książki myślę o nich zupełnie inaczej: w sposób zantropomorfizowany, z pełnym szacunkiem i podziwem dla gatunku. Lektura poszerzyła moje horyzonty myślowe i jeszcze raz przypomniała, że człowiek – to tylko inny rodzaj zwierzęcia.

 

 

11

Skoro żyjesz z wilkami, musisz przygotować się na drobne urazy. Z drugiej strony wilki potrafiły obchodzić się ze mną łagodnie i troszczyć o mnie, jak o siebie nawzajem.   Wylizywały moje rany, dzięki czemu nie wdawały się zakażenia. Skaleczenia nie były zresztą tak groźne – w przeciwieństwie do uderzeń w głowę, po których zdarzało mi się stracić na chwilę przytomność. Czasem wilki zwalały się na mnie i przygwiżdzały do ziemi z takim impetem, że jeszcze kilka dni potem sikałem krwią.

 

Blogi:

Tur-tur Bloghttp://www.tur-tur.pl/

Nie ustają prośby o filmy na temat Turcji. Problem polega na tym, że ja już tam nie mieszkam. W starych odcinkach zamknęłam również wszystko to, co miałam do powiedzenia na temat związków, relacji społecznych i życia w Turcji. Jestem tak daleka od tureckiego życia, że przypominam sobie o nim tylko wtedy, gdy piję czarną herbatę. Toleruję już jedynie turecką.

Może kiedyś wybiorę się w podróż na „stare śmieci”, ale nastąpi to pewnie nieprędko.

W międzyczasie polecam Wam gorąco bloga mojej internetowej koleżanki, o którym już wspominałam pierdyliard razy. Zrobię to pierdyliard pierwszy. Agata żyje w Turcji, świetnie pisze, jest bardzo aktywna blogowo, a ostatnio… zaczęłam nagrywać vlogi na Youtuba.

Co ciekawe – jesteśmy trochę mailfriendami. A nigdy nie poznałyśmy się osobiście.

 

Venila Kostishttp://venilakostis.com/

Trochę się martwię, że mogę polecać blog, który wszyscy znają – sou lejm. Trochę mi głupio, że nigdy wcześniej na niego nie trafiłam. Wcześniej, znaczy przed Chinami, bo właśnie w tym kraju z beznadziejnym internetem – otwierałam w telefonie polskie blogi i czytałam w czasie długich dróg.

Znałam za to wcześniej fanpage – Chujowa Pani Domu, który również prowadzi autorka.

Bardzo wartościowe miejsce w sieci. Nikt tak ładnie nie opisuje miejsc, które większość uznałaby za nudne (małych, polskich miasteczek).

 

 Youtube

Tym razem nie będzie ani podróżniczo, ani ambitnie. Nie śledzę ani jednego śmieszkowatego kanału na Youtube. Nie oglądam typów sąsiadów, typów nauczycieli… Wiecie – takie te.

POZA JEDNYM!

II Superwoman II. Mam ogromną słabość do tej dziewczyny – Lily, 27 letniej Kanadyjki, której rodzice pochodzą z Indii. Kiedy mam ochotę na reset mózgu (tak jak przy wąchaniu perfum resetujecie swój nos wąchając kawę) – włączam JĄ!

 

Komentarze

  • venila
    28 sierpnia 2016

    Dziękuję 🙂

zostaw komentarz

LUBISZ MÓJ BLOG?

Możesz objąć kanał Globstory patronatem.

Dzięki!

@globstory

Follow Me