No weather information available
Top

Ile kosztują Chiny + przykładowe ceny

Uprzedzić muszę, że niniejszy tekst nie jest poradnikiem. Mogę Wam udzielić kilku wskazówek jak podróżować tanio po Chinach, ale do stworzenia kompendium mi dużo brakuje.

Na Chiny oszczędzałam 8 miesięcy. Tyle ile trwają 2 semestry szkoły w Turcji, w której pracowałam. I stykło, mimo tego, że Chiny najtańszym krajem nie są. Nie są też krajem drogim, z perspektywy polskiej wypłaty to są nawet bardzo tanie. Ale jeśli ktoś chce je porównać np. do Wietnamu czy Indii – to nie. Nie jest to ta sama kategoria krajów, w których można podróżować za bezcen.

No i ważne jest to, o których Chinach mówimy. Bo mamy taki Szanghaj, w którym wynajem pokoju kosztuje tyle samo co wynajęcie mieszkania w Barcelonie, a za przeciętny obiad zapłacimy tyle samo co „U Fukiera” Magdy G.

I mamy taki Kunming, po drugiej państwa, w którym za pełen zestaw obiadowy z mięchem wyszło jak za naleśniki w barze mlecznym.

Ja wyszłam z założenia, że będę kombinować ile się da, by moja wyprawa była maksymalnie niskobudżetowa. Nie tyle ze skąpstwa, ale w imię eksperymentu i ogólnego założenia, że nie jadę na wczasy all inclusive, ale do ludzi. Spałam jak oni (prawie), jadłam jak oni (prawie) i przemieszczałam się jak przeciętny Chińczyk (do tej pory mam ciary, kiedy myślę o tym jak motocyklowa wersja taksówki gnała po mieście na czerwonym, ze mna z piętnastokilogramowym plecakiem na miejscu drugiego pilota pasażera i zaklinałam się „nigdy więcej, jeśli to przeżyję!”)

Co ważne – da się taniej, niż ja to zrobiłam! Oj da! Ale wyszłam z założenia, że nie mam, jak kot, 9 żyć i muszę gospodarować pieniędzmi tak, by mimo wszystko być bezpieczną i nie spać ludziom po chałupach. Czy jeździć na stopa. Można tak, ale ja sportom ekstremalnym mówię „dziękuję”.  Zwłaszcza podczas samotnej podróży po Azji, będąc rzucającą się w oczy 174 centymetrową blondyną (tak, tak wiem. Ale w Chinach jestem w tej samej kategorii kolorystycznej co Marilyn Monroe).

Najgorszy jest lot. Bilet kupiłam na miesiąc przed wylotem, czyli nijak okazyjnie.

1900 zł. Plus wiza – około 240 zł.

Na miejscu wydawałam dziennie maksymalnie 150 yuanów, czyli około 75 zł. Na tak zwane „życie”. Jeśli jednego dnia kupiłam sobie bilet na pociąg i tę kwotę przekroczyłam – następnego dnia jadłam tylko pierożki i smażony ryż.

Byłam w Chinach od 7 do 29, czyli w sumie 22 dni.

22 x 150 = 3300 yuanów (1650 zł).

Do tego należy dorzucić hajs na prezenty czy dodatkowe atrakcje, tzw. luksusy. No i nie doliczyłam żadnych biletów wstępu do czegokolwiek turystycznego, wycieczek łódkami, muzeów – unikałam.

Jeszcze do tego dołożyć należy około 300 zł łącznie na trasę pociągami Szanghaj – Lijiang (nie ma bezpośredniego połączenia, tak sobie zsumowałam wszystko) i 250 zł na drogę powrotną. Pi razy oko.

No to liczymy

1900 + 240 + 1650 + 300 + 250 = 4340 zł. Dużo pieniędzy? Dużo. Dużo za 3 tygodnie intensywnego przemieszczania się? Dużo..  Ale też pamiętajcie, by porównać to sobie do innych wakacji gdzie indziej.

Jeszcze raz podkreślę – DA SIĘ TANIEJ! Ale niełatwo i nie zawsze bezpiecznie.

Są tacy ludzie, którzy przejechali świat za 200 zł, ale to hardcore totalny i, moim zdaniem, nieosiągalny dla osób bez wieloletniego, podróżniczego doświadczenia.

I wiem, że gdybym posiedziała w Chinach trochę dłużej wiedziałabym gdzie i jak wydawać pieniądze, jak się targować, gdzie szukać… Ale zakładam, że skoro czytacie tego posta również będziecie w podobnej sytuacji, turystycznej sieroty, która jest w Chinach po raz pierwszy. Ceny są przykładowe i mając na myśli najtańsze, mam na myśli najtańsze z rozsądnych. Tańsze hostele to będzie już brud, smród i ubóstwo. Serio!

Przykładowe ceny:

  1. Zupa z pierożkami (Szanghaj) – 15 zł
  2. Najtańszy hostel (Szanghaj) – 30 zł
  3. Bilet na metro (Szanghaj) – 1-3 zł
  4. Obiad w dobrej knajpie (Szanghaj) – 50 zł w górę bez limitu
  5. Najtańszy hostel (Guilin) – 10 zł
  6. Set obiadowy w lokalnej knajpie (Guilin) – 10 zł
  7. Piwo (Guilin) – 4 zł
  8. Wynajem roweru (Guilin) – 10 zł / dzień
  9. Wynajem roweru elektrycznego – 25 zł / dzień
  10. Pierożki na śniadanie (Guilin) – 6 zł
  11. Bilet na autobus (okolice Guilin, trasa gdzieś między miastami – 2h) – 15 zł
  12. Mała butelka wody – 1-2 zł
  13. Żarcia w opór – grill uliczny – 20 zł
  14. Najtańszy hostel (Dali) – 15 zł
  15. Piwo (Dali) – 15-20 zł
  16. Lody gałkowe 😛 (Dali) – 7 zł / kulka
  17. Hot pot dla 2 osób (Dali) – 80-100 zł bez napojów
  18. Nudle na ulicy, w środku nocy (Dali) – 5 zł.

Jeśli o czymś zapomniałam lub coś Was szczególnie ciekawi – napiszcie w komentarzu 🙂

Czy warto? Zapłaciłabym więcej za to co przeżyłam 🙂

 

Komentarze

  • Alicja
    13 czerwca 2016

    Świetne zestawienie! Scenariusz optymalny = bezpieczny, ale bez zbędnych luksusów czy oklepanych atrakcji. Dzięki wielkie, że to opisałaś!
    Napiszesz jeszcze co Ozan na to wszystko? Raczej trzymał kciuki i wiedział, że sobie poradzisz, czy może umierał ze strachu, że coś Ci się stanie?
    Jaki masz kolejny cel podróży? Największe marzenie podróżnicze?

    • Kaja
      13 czerwca 2016

      Cześć Alicja 🙂
      Cieszę się, że post Ci przypadł do gustu.
      Ozan się bardzo bał i przez pierwszy tydzień mieliśmy bardzo intensywny kontakt przez internet. Ja na początku też się bałam i w pierwszą noc wisieliśmy na telefonie, łagodząc mój atak paniki 😛
      Po pierwszym tygodniu już luz, kontakt w rozsądnych ilościach, wysyłałam mu co jakiś czas znacznik lokacji, w której sie znajdowałam. Będą jeszcze 2 odcinki z Chin i jednym z nich będzie o bezpieczeństwie 🙂
      Kolejny cel: myślę o Ukrainie i Iranie – zobaczymy czy się uda.
      Marzenie… zmienia mi się średnio co 2 dni, ale zawsze są to jakieś nie bardzo topowe kierunki: Mongolia, Boliwia, Myanmar, Madagaskar, Ekwador, Iran właśnie – pomarzyć dobra rzecz 😉

      • Martyna
        13 czerwca 2016

        Jak bedziesz w Iranie wpadnij do Pakistanu :))) polecam – ten kraj ma w sobie urok!

      • Alicja
        14 czerwca 2016

        Super! Czekam na kolejne odcinki 🙂
        No i trzymam kciuki za spełnienie marzeń!!

  • Skylar
    13 czerwca 2016

    Iran… też marzę o Iranie. I o Jordanii. Super. To niech się spełnia 🙂

  • Grzegorz
    14 czerwca 2016

    Nie myślałaś może o Pitcairn?

  • Peter
    15 czerwca 2016

    Suuper jest ten wpis! Życzę spełnienia marzeń, odcinki z tak egzotycznych krajów(może oprócz Ukrainy) byłyby SUPER. Oby nie zmieniły Ci się plany i obyś zrealizowała swoje marzenia

  • Li
    23 czerwca 2016

    Cześć, za 3 dni wylatuję na 2 miesiące do Taizhou, bardzo Ci dziękuję za te programy bo pokazały mi dużo praktycznych wskazówek. Jesteś mega pozytywna i świetnie przekazujesz informacje 🙂

  • Paweł
    25 czerwca 2016

    Coś tam na youtube naskrobałem odnośnie higieny, ale… cholera przegapiłaś kilka fajnych miejsc 😉 Guangzhou, Shenzhen i Ningbo (tam mają chyba najlepsze owoce morza jakie w życiu jadłem). Co ciekawsze – hotel w Ningbo będzie 5-7x tańszy niż w Szanghaju i do tego ogólnie jest dużo dużo taniej, Shenzhen to takie zagłębie raczej snobków, tanio tam nie jest, ale dla odmiany w Guangzhou jest bardzo tanio i wszędzie są hot poty z żabami 😀 W sumie nie wiem ile razy tam już byłem, bo dużo, ale na ogół służbowo i nie miałem specjalnie dużo wolnego na zwiedzanie, aczkolwiek… zobaczyłem też tą smutniejszą część Chin, tam gdzie turyści nie docierają – i to jest masakra, taka, która nadaje się na osobny film.

  • Kasia
    13 grudnia 2016

    Aktualnie zastanawiamy się z mężem nad Chinami/Koreą/Japonią w przyszłym roku i chciałam dopytać – w której kategorii są noclegi :p? Może czegoś po prostu nie doczytałam, ale zastanawiam się jak mam je odnieść do budżetu, który podałaś.

  • Marta
    14 grudnia 2016

    Jade z chlopakiem do Guangzhou juz w srode za tydzien, planujemy tez wypad do Guilin albo Yangshuo. Caly wyjazd tylko 11 nocy. (Swieta i Nowy Rok). Czy zostalabys w Guilinie, moze z opcja 1 dniowego wypadu na tarasy ryzowe (Longji) czy jednak zdecydowanie wybralabys Yangshuo? No i gdzie zatrzymac sie w Guilinie za 10zl? Najtansza opcja jaka udalo mi sie jak dotychczas namierzyc jest hostel za 9… funtow!
    PS. Swietny blog, doskonaly kanal YT, czesto Cie ogladamy, pozdrawiam 🙂

  • damian
    20 lutego 2017

    Cześć Kaja. Dziękuje Ci za cenne porady. W tym roku wybieram się do chin. Nie znalazłem jednak u Ciebie cen noclegów. Spałaś w hotelach, czy w hostelach? Będę mega wdzięczny za ceny noclegów 😉 Bywaj!

  • Rafał
    5 lipca 2017

    Hej, Super opis ale co najważniejsze całkiem świeży 🙂
    Z końcem września, w ramach kontynuacji swojej Azjatyckiej Przygody lecę do Kantonu. I tu moje małe pytanko do Ciebie 🙂 We wniosku wizowym jest rubryka dotycząca trasy podróży – odwiedzane miejsca/daty przybycia/długość pobytu/adres noclegu ?!?!… Pamiętasz jak to było u Ciebie z wnioskowaniem o wizę?
    Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam

  • Radzio
    13 sierpnia 2017

    Pojedziesz ze mną?:) trzeba mi redaktorskiego talentu 🙂

  • Paweł Czarnecki
    5 stycznia 2018

    taka daleka wycieczka i nie odwiedzać ważnych obiektów? Muzea, Zakazane miasto itd

  • Zuza
    6 maja 2018

    A lista subiektywnych najlepszych miejsc w Chinach, które polecasz? 🙂

  • Janus
    13 maja 2018

    Kaja, chcialbym sie dowiedziec, w jakim miescie Chin, w miare z dobra pogoda (w Liverpool, w ktorym mieszkam od roku place £303 miesiecznie, a pogoda nieszczegolna) istnieje mozliwosc wynajmu sobie samodzielnego pokoju w miare porownujac cene tego z Liverpool, lub moze i tanszego. I jeszcze jedno, na jaki paszport, o ile masz rozeznanie w tym temacie, lepiej w moim przypadku tam przebywac, a mam polski i amerykanski.

  • Thomas
    27 sierpnia 2019

    Żeby odwiedzić taki kraj to warto oszczędzać nawet i cztery semestry 😀

  • Dawid
    13 marca 2020

    Ahh Chiny fajny kraj tylko szkoda, że dzieje się jak się dzieje z początkiem tego roku…
    Mam nadzieje, że pojadę tam jak wszystko sie uspokoi, szkoda tylko, że bardzo trudno się tam dogadać praktycznie nikt nie zna angielskiego!

  • Iga
    11 kwietnia 2020

    Świetny wpis! Nie lubię jeździć w miejsca popularne i pełne turystów. A że właśnie planuję podróż do Chin (co prawda dopiero za rok, ale już tak nie mogę się doczekać, że plan sszykuję już teraz).
    Trafiły nam się bilety dość spoko cenie, jak widzę na miejscu ceny są bardzo okej, więc tym bardziej odliczam dni!
    Pozdrowienia!

  • levitra online
    6 maja 2020

    levitra vs viagra

    levitra for women effects keywords – levitra dosage information – is levitra safe

  • viagra for sale

    natural ed remedies – viagra generic name show the last – viagra 5 mg

  • viagra porn

    viagra 10mg – http:&47;&47;whois.domaintools.com&47;mens :: viagra – viagra 20mg side effects faq

zostaw komentarz

LUBISZ MÓJ BLOG?

Możesz objąć kanał Globstory patronatem.

Dzięki!

@globstory

Follow Me