No weather information available
Top

Kuba na własną rękę + przykładowe ceny

Organizując sobie samemu wypad na Kubę możecie mieć wrażenie, że wszystko jest skomplikowane. Jakoś tak inaczej niż zwykle w innych krajach, każdy mówi co innego. Nie ma internetu więc jak zarezerwować noclegi? Nie ma porządnych stron internetowych, na których ogarniecie wszystkie atrakcje turystyczne – więc jak to zrobić, by pojechać i nie zginąć? Poradników blogerów jest co nie miara – i ja dokładam moją cegiełkę do tego zbioru, bo jedyne wyjście jakie Wam pozostaje – to zaczerpnąć z doświadczeń innych i wyciągnąć jakąś średnią dla siebie. Bo po 2 tygodniach na Kubie można mieć jedynie subiektywne odczucia i własne przeżycia, dlatego nie będzie to przewodnik ze wszystkimi patentami. Ja ich wszystkich po prostu nie znam.
Kubę można przeżyć na różne sposoby – leżeć w hotelu all inclusive i wozić się po okolicy taksówkami lub można z plecakiem łapać stopa i jeść podłą pizzę w okienkach.
Ja na Kubie byłam sama, spędziłam tam 2 tygodnie, przejechałam całą wyspę, starałam się wydać jak najmniej.

Jeśli miałabym zaplanować trasę raz jeszcze – zmieniłabym trochę kolejność i pojechała tak: Havana -> Baracoa -> Santiago de Cuba -> Camaguey -> Trinidad -> Havana

Wiza – zabawna prowizorka 

Wiza to jedynie formalność. Gdy już ją macie – nikt nie będzie Was o nic pytać na lotnisku (np. o to czy naprawdę macie 100 CUC na dzień).
Ja moją załatwiłam przez biuro: https://sigma-travel.com.pl – a raczej załatwiał mi ją kolega, bo ja nie miałam czasu się do nich wybrać. Poszedł, pokazał mój paszport, zapłacił 100 zł i dostał zielony świstek do samodzielnego wypełnienia. To jest wiza.
Nikt nie sprawdzał czy macie noclegi, ubezpieczenia, itp…
Jako ciekawostkę dodam, że w samolocie Air Canada, który dostarczał mnie na Kubę – rozdawali te świstki za darmo wszystkim chętnym. Czy jest to norma? Nie wiem.
Jeśli ktoś ma duszę ryzykanta i trochę tupetu – można próbować tak „na pałę”. Ja osobiście wolę mieć pewność, że wjadę do kraju i jeśli jest opcja wcześniejszego wykupienia wizy – kupuję ją.

Noclegi – imponująca siatka kontaktów

Jeśli chcesz zatrzymać się w hotelu – nie pomogę ? Ja korzystałam z najtańszego możliwego typu noclegów, czyli casas particulares – kwatery prywatne. Jak to działa: rodzinka ma wygospodarowane w swoim domu pokoje dla gości, ma opłacone licencje i podatki – wiesza sobie na drzwiach odpowiedni znaczek, który po pierwszym dniu na Kubie będzie już nie do przegapienia. Nie mają internetu więc można do nich albo zapukać, albo zadzwonić. Właściciele kwater chodzą sobie na Internet (o tym później), ale nie ma sensu polegać na tym kontakcie.
NIE MA SENSU REZERWOWAĆ NOCLEGÓW Z WYPRZEDZENIEM, ani szukać chodząc po ulicy (chociaż można).
Rezerwujesz sobie pierwszy nocleg (pewnie w Havanie). W tym celu możesz skorzystać ze strony, którą poleciła mi koleżanka vlogerka (dzięki Aga!)  http://www.bbinnvinales.com – nie zwracamy uwagi na to, że w nazwie jest Vinales. To pośrednik operujący na całej wyspie. Nie jest to zautomatyzowany serwis więc dopiero po 2 dniach spodziewaj się maila z potwierdzeniem, lub odrzuceniem Twojej rezerwacji. Jeśli została odrzucona – wybierasz sobie wszystkie inne casy ze strony, które Cię interesują i odpisujesz Panu lub Pani bezpośrednio już mailowo – zresztą, poproszą Cię o to.
Kiedy masz pierwszy nocleg – każdy kolejny załatwiasz zasadą krok-po-kroku, już na miejscu. Mówisz właścicielowi Twojej pierwszej, załatwionej przez Internet, casy – jadę jutro do Trinidadu, czy możesz mi polecić nocleg?
Chociaż kubańczycy nie mają internetu – są ze sobą skomunikowani plotką, rekomendacjami, mają do siebie telefony i działają sprawniej niż niejedna mafia. Właściciel Twojej casy zadzwoni do swojej zaprzyjaźnionej casy w innym mieście, zarezerwuje dla Ciebie nocleg i da Ci wskazówki dotarcia. Jeśli nikogo nie zna – zapyta sąsiada. Albo drugiego sąsiada. Ale nie zostawi Cię na pastwę losu.
Co on z tego ma? Pewnie procent.
Noclegi kosztują bardzo różnie i mogą być naprawdę bardzo drogie. Ja szukałam najtańszych. Najtaniej udało mi się w Baracoa – 15 CUC (60zł). Jeśli znasz język hiszpański i masz smykałkę do targowania, szukasz noclegu pukając od drzwi do drzwi – możesz próbować taniej. Słyszałam legendy o tym, że komuś udało się znaleźć nocleg za 12 CUC.
Jeśli podróżujesz w 2 osoby – wyjdzie Wam taniej. Nie ma pojedynczych pokojów… Szukałam, nie znalazłam. Za to często spałam w pokojach rodzinnych – wielkie łóżko + pojedyncze. Na Kubie płaci się za pokój – nie od osoby.

Ważne:

– na Kubie generalnie NIE MA hosteli. Są chyba 2 w Havanie, i to tyle. Nie korzystałam.
– Kubańczycy nie przyjmą Was w swoich domach za darmo, także strategia rodem z „Azja Express” tutaj nie zadziała. Oni nie mogą. W każdej casie poproszą Was o dokumenty, wpiszą Was do specjalnej księgi i poproszą o podpis. Są oni skrupulatnie, co kilka dni sprawdzane przez urzędnika i jeśli jesteście nieformalnym gościem – właściciele casy płacą gigantyczną karę. Dlatego trzeba im wybaczyć wścibstwo i zachowywane się jak rodzic nastolatka. Czasem będą czekać na Was do późna, niektórzy poinformują Was, że jeśli wrócicie do casy z przyjacielem/przyjaciółką – niech on/ona ma paszport ze sobą i przed spędzeniem wspólnej nocy – trzeba tę osobę wpisać do księgi. Serio ? Zapoznana przeze mnie dwójka podróżników czekała na mnie w holu, gdy na chwilę skoczyłam po plecak do pokoju. Gdyby w tym momencie przyszedł urzędnik – Wasi gospodarze mogliby mieć, delikatnie mówiąc, przechlapane. I mógłby to być koniec ich jedynego źródła utrzymania.

Pieniądze – rozdwojenie jaźni

Na Kubę warto zabrać Euro, albo lepiej – Dolary Kanadyjskie (jest znacząco lepszy przelicznik). Broń boże nie zabierajcie Dolarów Amerykańskich. To wroga waluta i przy wymianie potrącą Wam 10%.
Na Kubie obowiązują 2 waluty. CUC (waluta wymienialna w 2 strony, posługują się nią głównie turyści) oraz CUP (waluta lokalna, CUPa nie wymienicie z powrotem na inną).
Cały trik polega na tym, że wszystkie lokale „dla Kubańczyków” przyjmą od Was zarówno CUC jak i CUP, a wszystkie lokale dla turystów (casa particulares czy taksówki na przykład) przyjmą jedynie CUC. CUP jest tańszy od CUC o jakieś 20 razy… Warto mieć trochę jednej i drugiej oraz zawsze starać się płacić w CUPach: na bazarach, straganach, itp.
Uważajcie dokładnie w jakiej walucie dostajecie resztę i czy Wam się to na pewno dobrze przelicza – to stary trik i bardzo popularny sposób oszukiwania turystów.
Po wylądowaniu na lotnisku polecam wymianę wszystkich pieniędzy jakie macie przeznaczone na Kubę, bo w kolejkach do kantorów czeka się w bardzo długich, godzinnych kolejkach. A na wyspie gorąco więc to boli.
CUP nie dostaniecie na lotnisku, ale w każdym innym kantorze nie powinno być z tym problemu.
Jest z tym trochę pierniczenia, ale wierzcie mi – po 3-4 dniach i paru przepłaceniach – załapiecie ?

Internet – czyli wyjdź z domu

Niektóre hotele internet mają. Ale skoro poruszamy się niskobudżetowo – będziemy musieli sobie radzić jak wszyscy, bo w casach particulares nie ma Wi-Fi. Nawet jeśli jest napisane na ulotce – NIE BĘDZIE ŻADNEGO WIFI ?
Na Internet chodzi się do punktów dostępu, najczęściej do parku miejskiego albo w inne miejsca publiczne, np. plac. W specjalnym urzędzie musicie wykupić sobie kartę-zdrapkę. Znajduje się na niej instrukcja jak połączyć się z Internetem, gdzie wpisać kod i tak dalej.
Jeśli widzicie tłum ludzi wpatrzonych w telefony i rozsadzony po okolicznych ławkach – TAK, tu jest internet.

Ważne:

– są miasta, w których jest tylu turystów (np. Trinidad), że łącza nie wytrzymują i nie ma szans byście połączyli się z Internetem. Poza tym nawet gdy Wam się uda – raczej z nikim nie pogadacie – zostaje pisanie wiadomości. Wysyłanie zdjęcia po łączach może być również wyzwaniem. Mi raz instastory zapchało łącze totalnie na cały dzień, póki story się nie przedawniło.
Jeśli więc zamierzacie opłacać podatki przez aplikację banku, wysyłać ważne maile, pracować (!) zdalnie – nie jedźcie na Kubę.

Transport – znowu drogo

Jedyną opcją dojazdu z lotnika do Havany – jest taksówka. Droga. I jeśli ktoś oferuje Wam podwózkę za więcej niż 20 CUC (80zł) – szukajcie innego taksówkarza.
Przemieszczanie się między miastami można ogarnąć na 2 sposoby – albo taksówki, albo Viazul. Taksówki czasami są po prostu wieloosobowymi vanami i możecie fajnie rozłożyć sobie koszty na Waszą grupę, lub jeśli podróżujecie w pojedynkę – dołączyć do innej grupy. W Trinidadzie na przykład – bez przerwy ktoś mnie pytał czy chcę pojechać gdzieś tam, bo Pan akurat zbierał grupę na rano. W Camaguey z kolei – musiałam sobie radzić sama, ponieważ nie ma tam turystów. Został mi Viazul.
Ja całą Kubę zjeździłam tymi komercyjnymi autobusami, bo jeżdzą najszybciej i najtaniej na długich dystansach, a 2 tygodnie to mało. Ponadto minimalizowałam sobie koszty – rezerwowałam kursy nocne i spałam w drodze. Oszczędność kasy za casę ?

 

Ważne:

– bilety na Viazul można kupić na dworcach, ale stoi się w gigantycznych kolejkach. I czasami może zabraknąć miejsca. Dlatego polecam gorąco zaplanowanie trasy jeszcze z domu i zarezerwowanie biletów przez stronę internetową przewoźnika: http://www.viazul.com
– do Viazula zabieramy sweter, koc, długie spodnie, skarpety. Klimatyzacja hula niczym wiatr na Grenlandii. Polecam również posmarowanie się repelentem. Nigdzie mnie tak komary nie pożarły, jak pewnej nocy w autobusie.
– planując trasę warto sobie zobaczyć na tej stronie JAK DŁUGO autobus jedzie w dane miejsce. Okaże się, że 100 km to czasami kilka dobrych godzin w trasie, drogi są bardzo, ale to bardzo złe.

Koszty

Można powiedzieć, że jest tak: Im lepiej mówisz po hiszpańsku – tym mniej wydasz na Kubie. Targowanie się jest tutaj podstawą przeżycia. Warto ogarnąć sobie przynajmniej kilka podstawowych hiszpańskich zwrotów, zwłaszcza gdy jedzie się poza miejsca typowo turystyczne.
Ja w ciągu 12 dni na Kubie wydałam około 2300 zł. Pewnie można taniej, ale jest to wyższa szkoła jazdy, a ja do nowicjuszy również nie należę. Spałam tanio, jadłam podle, piłam mało ? Na same transporty wydałam około 700 zł. Drugie tyle na noclegi.

 

Przykładowe ceny:

  • najtańszy nocleg – 15-20 CUC (60-80zł)
  • tani obiad w restauracji 8-10 CUC (32-40zł)
  • pizza z okienka – bardzo niezdrowa i ryzykowna 3 CUC (9zł)
  • piwo 0,33  – minimum 3 CUC (9zł)
  • Viazul na trasie Havana -> Baracoa, czyli przez całą wyspę – 66USD (260zł)

Pomogłam? – Zostaw ślad!

 
Jeśli byliście na Kubie i macie własne przemyślenia, lub tekst ten był pomocny – zostaw proszę komentarz poniżej ? Będzie mi bardzo miło.
 

Komentarze

  • Jarooo
    31 sierpnia 2017

    Dzięki, baaaaardzo pomocne info w pigułce 🙂

    • Andrzej
      31 sierpnia 2017

      Jedziemy za 4 dni..przez przypadek wpadlem na Twoje filmy …sa super i Ty rowniez…mysle ze damy rade…po azji i afryce to nowe wyzwanie…do boju

    • Iza
      22 marca 2018

      Chciałabym pojechać Na Kubę, ale trochę mnie to przeraża. Chyba zacznę się uczyć hiszpańskiiego i jak już będę umiała na tyle, żeby się dogadać to i tym pomyślę. Twoje teksty są bardzo pomocne, filmy mega inspirujące. Dzięki Tobie i Twojej pasji, moja pasja do podróżowania, zwiedzania, przygody powiedziała „hallo, ja tu jestem, głodna, Chcę jeść!” i w tym roku pierwszy raz od 5 lat jadę nad nasze polskie morze. Będą to typowe wakacje, w hotelu, z internetem (nawet komputer w pokoju jest, w dodatku Mac) ale udało się w miarę niedrogo, wygodnie – mam nadzieję – i blisko morza. Tak zaaferowana podróżami, na przełomie lutego – kwietnia jadę na weekend do Pragi. Nie będę sama bo z chłopakiem, ale już nie mogę się doczekać. Chciałabym też pojechać do Brazylii i Włoch. Jak byłam mała to rodzice też podróżowali i zabierali mnie ze sobą, ale ja zamiast patrzeć na piekny ocean, zwierzęta, ludzi, naturę itd…. Lepilam babki z piasku albo czytałam książki, słuchałam muzyki i plywalam. Ah, jako nastolatka byłam głupia. Także to co chciałam napisać, ale jak zwykle się rozpisałam nie o tym co trzeba – pisz dalej, Kaja! Nagrywaj swoje filmy i napisz książkę! 🙂 Buziaki. Iza

      • stanley ciolek
        18 maja 2018

        mam zamiar wybrac sie na Cube ale chcialbym tam pozostac nie kocham zimy moj plan to przyszly rok nie wiem jek z opieka medyczna poza tym umie lapac ryby,craby itp.nie bedzie zle

    • Tatiana
      2 kwietnia 2018

      Super informacja, bardzo pomocna?☺️Good job

  • Kaja
    31 października 2017

    Cześć! Napisałaś, że planując trasę drugi raz pojechalabys najpierw do Baracoa z Havany- dlaczego? 😉

  • Rybka
    1 listopada 2017

    Kaya!Twoje materiały są kapitalne -zachwycily mnie filmy ale i komentarze a zwłaszcza język jakim się posługujesz!w tych czasach gdzie pełno nalecialosci obcojęzycznych i przymiotnikow „dobrych na wszystko” typu extra super…zajeb…itp koszmar.Słucha się z wielką przyjemnością Twoje komentarze! !??

  • Anka
    17 listopada 2017

    Hej Kaja, dzieki za wszystkie info o Kubie i za to ze prowadzisz takiego fajnego bloga/wrzucasz pomocne filmiki na yt. Za miesiac lecimy z mezem na 15 dni na Kube. Chcemy wypozyczyc auto i w pierwszym tyg przejechac polowe wyspy a potem wylegiwac sie na plazach Varadero. Pozdrawiam. Powodzenia.

    • Mariusz Baranski
      15 stycznia 2018

      czesc Anka, jedziemy w czworke w maju na 10 dni i zgrubsza mamy podobny plan. Jak mozesz to sie podziel jak Wam poszlo. Jak z wynajmenm auta, jaka plaza na Varadero itp.; z gory dziekuje – pozdrawiam

      • anita
        30 marca 2018

        gorąco polecam
        podróżowaliśmy z 6 latkiem, 2- tyg, 5 dni Hawana,3dni Trinidad, 6 dni Varadero
        Varadero – to złota klatka, ale jesli ma sie dzieci to też trzeba spedzic pare dni w hotelu z basenem-
        w Hawanie i Trinidadzie zatrzymalismy sie w casach-noclegi zklepałam wczesniej przez airbnb-
        pozdrozowalismy Viazulem( bilety można kupic na stronie ale z kilkutyg wyprzedzeniem)
        Hawanna jest niesamowita, chetni jeszcze tam wroce, muzyka klimat, magia miejsca
        Trinidad- mielismy mieszane uczucia, b.ładne miasteczko, ale…
        troche żałowalismy sie nie pojechaliśmy zamiast tego do Viniales,
        pozdrawiam i życze powodzenia
        Anita

        • Ania
          13 lipca 2018

          hej! jak to wyglada z wynajeciem pokoju w Varadero? da sie na wlasna reke wynajac hotel z dostepem do jednej z rajskich plaz? Jestem teraz w NYC i nastraszono mnie ze te plaze sa tylko dla ludzi z biur z all? prawda to czy niekoniecznie? nie bardzo usmiecha mi sie jechac na zorganizowana wycieczke, wole sama na wlasna reke 🙂

  • Karolina
    27 grudnia 2017

    Kaja bardzo fajny blog i bardzo fajny film 😀 Do tej pory się wahałam, ale teraz już wiem że chcę pojechać na Kubę 🙂 i chętnie zobaczę inne Twoje filmy. Z mojej strony polecam wyprawę do Peru… jeśli jeszcze nie byłaś 🙂

  • Jerry
    21 stycznia 2018

    Bardzo pomocne. Dzięki.

  • Mariusz
    13 lutego 2018

    Hej, informacje oczywiscie pomocne, ale byłem w styczniu i nie wiem skąd te ceny…. Chyba bardzo Cie kroili…. a potrafią 😉
    Za piwo 3cuc to jedynie w lepszych lokalach dla turystów, normalnie w „sklepach” 1cuc do 2 jak wymyslali cene na poczekaniu 😉
    pizza 3cuc z groszami to normalna dobra w pizzeri w varadero, a taka miejscowa z okienka 15-25CUP plus szklanka soku 3-5CUP (w havanie jest duzo takich) 1CUC to 24CUP
    W Havanie można w miejscowym barze dostać nawet normalne danie obiadowe (ryż, mięso, warzywo) np ropa vieja za 40-60CUP
    a w restauracji dla turystów 4-5CUC, po 10CUC to juz jakies lepsze dania typu ryby czy owoce morza.
    Dodam jeszcze że duża butelka wody czy coli około 1,5CUC i nie tak łatwo czasem kupic za to Rum za 2-3CUC za 0,7 bez problemu 🙂
    Oczywiście żeby znaleźć te tańsze lokale trzeba troche zboczyć z głownej dzielnicy turystycznej

  • Krzysiek
    6 kwietnia 2018

    Potwierdzam to co napisał Mariusz. Własnie wróciłem z 3 tyg pobytu, wydałem niecałe 2000 🙂 Kilka razy taxi, taxi colectivo, kilka razy viazul, nawet bryczka konna w Cienfuegos 😉
    Warto znac hiszpański nie tylko do targowania się, oni mają wiele do opowiedzenia ale słabo znają (o ile w ogóle) angielski…

  • Monika Miecznik
    14 maja 2018

    Z kartą turysty to prawda wylatując z Warszawy Pani na lotnisku bardzo chciała wizę Kubańką, ale po awanturze i dzwonieniu do Air Canada nas przepuściła, kartę turysty dostaliśmy w samolocie lecącym z Toronto do Havany więc spokojnie można lecieć

  • Domi
    10 czerwca 2018

    My byliśmy na Kubie rok temu z dziećmi i największą przygodę mieliśmy z wypożyczeniem samochodu :))) Nie należymy do tego typu ludzi, którzy wakacje planują z półrocznym wyprzedzeniem, więc nasze zdziwienie było spore, gdy w maju okazało się, że w Kubańskich wypożyczalniach nie ma już ani pół samochodu na lipiec! Nie mniej jednak na miejscu udało nam się coś wynająć, przy pomocy właścicieli casy w Havanie 😉 O całej tej historii piszemy na blogu.

    PS. Znalazłam Twój blog dzięki Martynie, bo przed nami Gruzja :)))
    Pozdrowienia!

  • Ania
    13 lipca 2018

    hej! jak to wyglada z wynajeciem pokoju w Varadero? da sie na wlasna reke wynajac hotel z dostepem do jednej z rajskich plaz? Jestem teraz w NYC i nastraszono mnie ze te plaze sa tylko dla ludzi z biur z all? prawda to czy niekoniecznie?

    • Agata-Nitki w drodze
      15 lipca 2018

      Nieprawda. Resorty all.. są w drugiej części Varadero. Na początku miasta jest sporo casa particulares, gdzie masz dostęp do plaży, ale niekoniecznie jest piękna. Ale jeśli chodzi Ci o rajskie plaże, to jedź w inne miejsce. Varadero jest sztuczne i absolutnie nie odzwierciedla klimatu Kuby. Na piękniejszych plażach byliśmy w okolicy Trinidadu.

  • Agata-Nitki w drodze
    15 lipca 2018

    Potwierdzam, że lecąc na Kubę Air Canada, nie trzeba wcześniej płacić za wizę. Otrzymamy ją w samolocie, także my lecąc z naszymi maluchami trochę zaoszczędziliśmy 🙂 I apeluję do wszystkich rodziców, którzy zastanawiają się, czy Kuba to dobry kierunek dla rodzin z dziećmi. Naprawdę nie ma się czego obawiać, a Kubańczycy na widok dzieci są mile zaskoczeni i pomocni, bo za wiele rodzin się tam nie wybiera (nie licząc w to zestawienie oczywiście Varadero, które jak dla mnie za wiele z Kubą wspólnego nie ma). Często nawet w knajpkach zajmowali się naszymi maluchami, abyśmy mogli spokojnie zjeść, a byliśmy z małymi dziećmi (1 r. i 2,5r.)

  • Agata-Nitki w drodze
    15 lipca 2018

    Nieprawda. Resorty all.. są w drugiej części Varadero. Na początku miasta jest sporo casa particulares, gdzie masz dostęp do plaży, ale niekoniecznie jest piękna. Ale jeśli chodzi Ci o rajskie plaże, to jedź w inne miejsce. Varadero jest sztuczne i absolutnie nie odzwierciedla klimatu Kuby. Na piękniejszych plażach byliśmy w okolicy Trinidadu.

  • Powsinoga Martyka
    27 września 2018

    dziękuję 🙂

zostaw komentarz

LUBISZ MÓJ BLOG?

Możesz objąć kanał Globstory patronatem.

Dzięki!

@globstory

Follow Me