No weather information available
Top

Ile kosztuje Gruzja? + przykładowe ceny

Audiopost

Aż dziw bierze, że tak późno wybrałam się do Gruzji, bo cechuje ją wszystko to, czego budżetowi podróżnicy z placakiem potrzebują, by się realnie zainteresować.

Nieprawdopodobne krajobrazy, jak z bajki, bogata kultura, odmienna od naszej, pełna naleciałości z innego kontynentu, prostota i bezpieczeństwo przemieszczania się i eksplorowania, a jednocześnie dzikość, gdy zejdzie się z ubitego szlaku. Do tego Gruzja jest tania, jak barszcz! Dlatego aż dziw, że tyle lat zajęło mi postawienie na niej swej stopy, ale winę zwalam na to, że mieszkając w Stambule czy Barcelonie – wcale się tak łatwo tam dostać nie jest.

A zatem, przystąpmy do podsumowania, które postanawiam czynić po każdej kolejnej małej i dużej podróży, by łatwiej było Wam zebrać pupy w troki i udać się na stronę przewoźnika.  W tym przypadku WizzAira, bo to on odpowiedzialny jest za to, że rocznie lotami relacji Warszawa – Kutaisi przerzuca się 50 000 Januszów.

Myślę, że podsumowania są fajne, bo to jest zawsze najważniejsze pytanie, gdy ktoś się chwali wycieczką: „Ciekawe ile wydał, i ile ja bym musiał mieć, by też pojechać?”. Ciekawość uzasadniona.

 

IMG_3017

 

Mój kosztorys podróży:

600 zł – lot w obie strony. Dodać muszę, że jest to cena całkiem wygórowana, bo bardzo często widuję loty za 300 zł (a nawet za mniej, jak się poluje na okazje). Powody dla których przerżnęłam na koszcie lotu są 2:

  • nie miałam wyboru dotyczącego terminu, tak by dopasować się pod cenę biletu z urlopem. Leciałam w Wigilię, wracałam w Sylwestra :p
  • leciałam obładowana sprzętem fotovideo i w tym przypadku konieczne było dokupienie dodatkowego bagażu, bo WizzAir pozwala za darmochę wziąć na pokład tylko kosmetyczkę. Nie no, aż tak źle nie jest, lecz jeśli kiedyś widzieliście w hipermarkecie takie mikrowalizki, to już wiecie, czemu ktokolwiek je kupuje.

Zaoszczędziłam za to na spaniu, bo zostałam kilkakrotnie ugoszczona, przez znajomego Martyny, w jego hostelu.

170 zł – 3 noce w hostelach + 1 noc w guesthousie, z wyżewieniem w postaci kolacji i śniadania na wypasie

45 zł – 3 marszrutki w różnych kierunkach

350 zł – jedzenie, picie, prezenty i pierdoły

1165 zł – tydzień w Gruzji

 

IMG_3124

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

PRZYKŁADOWE CENY (przeliczone z lari: kurs dzisiejszy 1 lari = 1,5 zł)

  1. Najtańszy hostel15 zł (miejsce w pokoju wieloosobowym w hostelu prowadzonym przez Turków, Irańczyków, lub innych przybyszów z dalekich krajów, znanych z przedsiębiorczości i pracy po nocach)
  2. Hostel z prawdziwego zdarzenia – 38 zł/osoba
  3. Guesthouse na prowincji – 30 zł/osoba
  4. Guesthouse w miejscowości turystycznej – 45 zł/osobę
  5. Guesthouse z wyżywieniem – 74 zł/za osobę
  6. Hotel na pełnym wypasie – 400 zł/pokój dwuosobowy
  7. Najtańsza knajpa ever (W Telavi) – 3 zł/za 2 dania – prawdopodobnie jedyna taka w Gruzji
  8. Smaczny posiłek w taniej knajpie 8 – 10zł/max.
  9. Obiad w dobrej restauracji – tak jak w Polsce 😉
  10. Xinkali0,90zł/sztuka (Martyna mówi, że parę xinkali + piwo gruzińskie lane = 8,50 zł)
  11. Chachapuri w piekarni – 2,30 zł
  12. Chachapuri w restauracji – 8 zł
  13. Chacha – w sklepie droga, nieopłacalna, bo niesmaczna – od 22zł/butelkę
  14. Chacha – domowa w knapie – 8 zł/dzbanuszek (parę szotów)
  15. Transport – marszrutka (Kutaisi – Tbilisi) 15 zł
  16. Transport – marszrutka z lotniska (w Kutaisi w nocy) do centrum Tbilisi – 30 zł
  17. Transport – pociąg (Tbilisi – Batumi) – 45 zł
  18. Wynajem auta (Jeep) – od 70 dolarów/doba.
  19. Wynajem busa na 7 osób – od 70 dolarów/doba (miejsce jak wyżej)
  20. Wynajem enduro (motocykl w Kazbegi, do offroadu – megaczad) – 100 euro/doba
  21. Wino w winiarni (np. Khareba, pyszne w plastikowej butelce) – 14 zł (polecam Kindzamarauli)
  22. Wino w knajpie – od 22 zł/butelka
  23. Wino w baniaku od rolników w Kakheti – 37 zł/5 litrów!
  24. Taksówka w Tbilisi – 9 zł/9 km
  25. Rower górski20 dolarów/doba
  26. Paralotnia (w Gudauri) – 380 zł/przygoda
  27. Koń (w Kazbegi) – 75 zł/doba

———————————————

Dziękuję Martynie Kaczmarzyk za pomoc za współtworzenie tego tekstu, bo nie ze wszystkich atrakcji Gruzji skorzystałam i nie znałam cen. I z całego serca polecam Wam hostel Villa Opera w Tbilisi, którym w sezonie zarządza Martyna, i którego właściciela poznacie w kolejnych odcinkach. Polecam bez wahania, nie dlatego, że mnie zaprosiła, ale dlatego że wiem, że nic Wam przy niej nie grozi i wrócicie szczęśliwi 🙂

  1. Hostel w Tbilisi – Villa Opera
  2. Hostel w Kutaisi – Georgianize Yourself
  3. Jeepy w Gruzji  – Jeep Club Georgia

Komentarze

  • Asia
    21 stycznia 2017

    Z takim głosem mogłabyś podkładać dubbing do filmów! Super wpis!

  • Patrycja
    21 stycznia 2017

    Bardzo przydatne, dziękuję 🙂

  • Marek
    22 stycznia 2017

    Kaja, masz talent. Nawet jak czytasz cennik to słucha się tego z przyjemnościa 🙂

  • Edyta
    19 lutego 2017

    Dziękuję za wpis, bardzo konkretny i przydatny. Masz piękny głos 🙂

  • Dominika
    21 lutego 2017

    O matko, tak tanio? Czemu mnie tam jeszcze nie ma :O

  • Lily Wysinski
    1 czerwca 2017

    Super sprawa. Gruzja taka piekna. Mam w planie jechac do Budapesztu a moze lepiej Gruzja. Tylko ze bedzie goraco w sierpniu. Wiec gdzie lepiej sie wybrac?

  • MARCIN
    17 czerwca 2017

    Wynajęcie auta polecam http://cars4rent.ge/ samochody od 24 euro doba

  • Damian
    2 kwietnia 2018

    Co lepiej wziąć ze sobą? USD czy EUR i wymienić na miejscu? Jak z płatnościami kartą nie było problemów?

  • Tomasz
    12 maja 2018

    Jestem tu drugi raz, pierwszego nie do końca pamiętam ? ale dobrze wspominam, lało się wino a jedzenia było nadmiar. Moja kolejna wizyta w Tbilisi i Kacheti jest bardziej trzeźwa, przez co widzę więcej. Dużo turystów, głównie rosjanie, ale sporo też Azjatów i Europejczyków, oni tu regulują ceny. Za obiad w knajpie „pod korek” z winem dla dwóch osób płaciliśmy od 50 zł w centrum Tbilisi do 90 zł w malowniczym Sighnagi. Kiedyś usłyszałem, że Gruzini mówią „Lepiej mieć, córkę prostytutkę niż syna taksówkarza” i na tym skończę temat taxi. Marszrutki tanie, kwaterki super, mili gospodarze. Gruzja jest cudowna ale trochę niegotowa na taką ilość turystów. Może to mój polski ból, bo Rosjanie, Francuzi czy Azjaci mają tu raj za bezcen. Ale poza pięniędzmi w Gruzji liczy się duch, a tego ciężko wycenić. Post pisany po winie i czaczy, stąd jego rozwiązłość. Pozdrawiam

zostaw komentarz

LUBISZ MÓJ BLOG?

Możesz objąć kanał Globstory patronatem.

Dzięki!

@globstory

Follow Me